Hej, zbliżają się Walentynki, więc postanowiłem przygotować materiał nietypowy. Wiem – w bloku wschodnim nie obchodzono święta zakochanych. Jednocześnie w Polsce potrafimy sobie jeszcze wyobrazić, jak wyglądały relacje i małżeństwa w czasach stalinizmu. Ale jak wyglądało to w samym Związku Radzieckim – w państwie, w którym najważniejsza była ideologia? W kraju, gdzie należało „kochać” przede wszystkim przywódcę i partię, nawet związki podporządkowano polityce. W pierwszych latach istnienia ZSRR nie było miejsca na tradycyjny ślubny ceremoniał. W początkowym okresie formalne i nieformalne relacje traktowano niemal na równi. Ślub oznaczał wizytę w urzędzie. Bez symboliki, bez oprawy, bez tradycji. Wesela były legalne, ale w realiach gospodarki niedoboru niewielu stać było na większe przyjęcia. Zmiany przyszły dopiero po śmierci Stalina. Urzędy stanu cywilnego, czyli tak zwane ZAGS-y zaczęły nabierać bardziej uroczystego charakteru. Stopniowo wracał ceremoniał przypominający czasy sprzed rewolucji, choć oczywiście w świeckiej formie. Prawdziwą nowością stały się Pałace Ślubów. Pierwszy otwarto w Leningradzie w 1959 roku, rok później – w Moskwie.
Zapraszam na odcinek!